Choć zdrowie psychiczne w ostatnich latach jest coraz częściej poruszanym tematem w mediach, to mam wrażenie że wciąż mówi się o tym za mało. Pomimo licznych kampanii informacyjnych ludzie mierzący się z takimi dolegliwościami jak depresja, stany lękowe czy nadużywanie wszelakich substancji (tak, alkoholizm to również choroba!) nadal czują piętno przyklejonej łatki. Wariat, pijak, panikarz, odludek, psychol, bezduszna kobieta – to o matkach walczących z depresją poporodową – te określenia są nadal bardzo powszechne w naszym języku.

Jako lekarz pracujący na oddziałach oraz na izbie przyjęć jednego z największych szpitali w rejonie często mam do czynienia z rodakami, którzy borykają się nie tylko z problemami zdrowotnymi natury czysto fizycznej, ale również mentalnej. Pandemia COVID-19 niestety tylko pogorszyła tę sytuację. W trakcie ostatniego roku miliony ludzi w UK i na świecie doświadczyło problemów ze zdrowiem psychicznym na własnej skórze lub widziało kogoś sobie bliskiego borykającego się z pogarszającym stanem mentalnym. Izolacja, często brak kontaktu z rodziną w Polsce, problemy z pracą i związane z tym troski o finanse, ciągle przebywanie z dziećmi w domu, co powoduje konieczność bycia pracownikiem, nauczycielem, rodzicem i partnerem w jednym, okazały się niezwykle trudne dla wielu z nas. Osoby, które nigdy wcześniej nie doświadczały poczucia bezsilności, depresji, lęku czy kompletnego braku energii rozpoznają w sobie te symptomy. Ludzie czują się wtedy kompletnie zagubieni, bo nie mogą się “ogarnąć’ zgodnie z zaleceniami rodziny czy znajomych. Problemy ze zdrowiem psychicznym może mieć każdy z nas. Jak im zaradzić oraz jak pomóc sobie i innym?

Po pierwsze – zawsze poproś o pomoc. Jeżeli czujesz się w sytuacji bez wyjścia, porozmawiaj z organizacją “Samaritans”, swoim GP lub po prostu przyjdź na izbę przyjęć, gdzie będziesz mieć dostęp do wyspecjalizowanych pracowników zespołu “Crisis”.

Bądź w kontakcie z rodziną i znajomymi – słuchaj oraz rozmawiaj, nawet choćby tylko przez telefon. Wzmacnia to poczucie przynależności, zrozumienia oraz buduje naszą mentalną odporność.

Idź na spacer, przytul drzewo, posadź bratki – kontakt z naturą jest niezastąpionym narzędziem do wykalibrowania naszego psyche. Pozwala nam się zrelaksować, nabrać dystansu do problemów i dostrzec, że jesteśmy częścią czegoś większego niż my sami. Nauka ma na to niezbite dowody!

Ćwicz – Ewa Chodakowska, Joe Wicks, czy jak w moim przypadku nadgorliwa trzylatka, która każe mi robić brzuszki i przysiady. Daj się zmotywować do zejścia z kanapy. Ćwicz, a jeśli będziesz to robić na łonie natury to twoje stargane nerwy i talia bardzo Ci podziękują.

Śpij – ludzkość nigdy w historii świata nie spała tak mało jak obecnie. Jest to pandemia, która powoli zabija nas skuteczniej niż – śmiem powiedzieć – COVID. Sen jest wszystkim, ale o tym opowiem szerzej w kolejnym materiale. Medytuj, módl się, spaceruj w ciszy, oddychaj – rób to co musisz, żeby się wyciszyć i mieć czas tylko dla siebie. Nawet jeżeli ma to trwać tylko przez 10 minut każdego dnia. Bądź dobry dla siebie i ludzi wokół. Jesteśmy w tym razem i czasami bardzo niewiele potrzeba, żeby poprawić czyjeś samopoczucie a kto wie: może i uratować życie.

Autor: Dr Marta Frąckowiak MBChB, MSc

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.